***
Około godziny 18.00 wyszłam na spacer. Chciałam odpocząć. Jednak nie mogłam. Spotkałam Federico i jego dziewczynę- Alanę. Chciałam uniknąć spotkania z nimi, ale mi się nie udało.
-Ludmi!- słyszę głos Fede. Łzy napływają mi do oczu, ale chcę być silna. Uśmiecham się sztucznie.
- O cześć! Nie zauważyłam was.- Albo nie chciałam...dodałam w duchu.
-Czemu nie było cię w studio?- zapytała Alana.
- Skąd wiesz, że mnie nie było?- była zaciekawiona.
-Zapisałam się do studio, przyjęli mnie!-zamurowało mnie.
-To świetnie! GRATULUJĘ!- pokazałam im równy rządek moich idealnie białych zębów w geście uśmiechu.
-O nie! Jest już 18.30? Alana spóźnimy się na lot balonem!- pociągnął ją za rękę i już ich nie było. To ja miałam latać z nim balonem!
***
Byłam na zakupach. Zrobiło mi się trochę lepiej. Poszłam spać. Obudziłam się z worami pod oczami. Super.Ubrałam się, pomalowałam, zjadłam śniadanie. Postanowiłam, że pójdę dzisiaj do studio. Jestem silna.
***
Szłam tą samą drogą, co zwykle. Patrzyłam na chodnik. Wydał mi się niezwykle interesujący. Nagle poczułam ból gdzieś w okolicy czoła. Dostałam piłką, no pięknie. W błyskawicznym tempie podbiegł do mnie jakiś chłopak.
-Nic ci nie jest?- zapytał z przejęciem?
-Chyba nic. Nie umiesz rzucać czy co?-przewróciłam oczami.
-Wiem gdzie celować.- puścił do mnie oko. Wydał się nagle bardzo przystojny i miły.
-Zabawne.- uśmiechnęłam się.
-Proponuję, abyś zagrała z nami.- wskazał na swoich kolegów, jeden z nich trzymał piłkę do koszykówki. Kiedyś trenowałam koszykówkę, ale bardzo dawno. Jednak teraz zapragnęłam powrócić do tamtych lat.
-Jasne.- nie miałam jednak odpowiedniego stroju i butów (byłam w szpilkach).-Tylko muszę się przebrać.
-To co może umówimy się tutaj, dzisiaj o 12.00?- zaproponował.
-Bardzo chętnie.- cała się rozpromieniłam.
-Będę czekał.- uśmiechnął się tak, że poczułam jakby trafił piłką do koszą, a koszem było moje serce. Miał mnie. Totalnie zauroczyłam się w tym chłopaku. Na chwilę zapomniałam o Federico.
-Jestem Diego.-powiedział.
-Ludmila. Miło mi.- byłam bardzo szczęśliwa.
Może uda mi się zapomnieć o Federico? Może znajdę swoje własne szczęście?
Na ręce składam Wam piąty rozdział.
Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale obiecuję, że w wakacje będę tu często :)
Jak tam ocenki na koniec roku? :)
Buziaki :*
FEDEMILA LOVER :)